Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

29.05.2017
poniedziałek

Sanktuarium w Strachocinie: święte miejsce PiS

29 maja 2017, poniedziałek,

Sanktuarium w Strachocinie to dla polityków PiS miejsce szczególne. W ostatnia niedzielę – jak twierdzi rzeczniczka PiS Beata Mazurek – odbyło się tu wyjazdowe posiedzenie klubu.

Na stronie parafialnej można przeczytać, że była to pielgrzymka parlamentarzystów do św. Andrzeja Boboli. Przybył sam prezes Kaczyński, pierwszy wiceprezes Brudziński, marszałkowie Kuchciński i Terlecki, szef MSWiA Błaszczak, rzeczniczka partii Mazurek.

Jak na posiedzenie klubu, politycy PiS wyjątkowo krótko obradowali. Trwało to bowiem zaledwie godzinę. Mazurek tłumaczyła, że spotkanie miało charakter regionalny i było związane z Planem Odpowiedzialnego Rozwoju, w którym ujęto rozwój komunikacyjny Podkarpacia. Z tego, co mówił Jarosław Kaczyński lokalnym mediom, wynika, że była to jednak pielgrzymka: „Byliśmy tutaj przede wszystkim na uroczystościach religijnych, byliśmy w tym miejscu, gdzie urodził się św. Andrzej Bobola. Już po raz piąty, to taka tradycja PiS i staramy się tej tradycji trzymać”. Od 2005 r. Andrzej Bobola jest patronem Polski. Dwa lata później w Strachocinie utworzono jego sanktuarium.

Na stronie internetowej tej świątyni czytam, że w pielgrzymce wzięło udział około 40 posłów i senatorów. Jeśli na posiedzeniu klubu nie zjawia się 193 posłów PiS, nie wliczając już do nieobecnych senatorów, to posiedzeniem klubu nazwać tego nie można. Jeśli jednak za posiedzenie klubu ta pielgrzymka zostanie uznana, to tę religijną wyprawę będzie można sfinansować z pieniędzy, które co miesiąc Kancelaria Sejmu przeznacza na funkcjonowanie klubów parlamentarnych.

Dłużej niż samo posiedzenie trwał koncert pieśni patriotycznych, a po nim msza koncelebrowana przez biskupa pomocniczego diecezji kamienieckiej Jana Niemca. Biskup zawierzył Polskę, za pośrednictwem św. Andrzeja Boboli, Chrystusowi Królowi. Po mszy posłowie spotkali się z sympatykami PiS na pikniku przygotowanym przez miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich.

fot. Parafia w Strachocinie

Ziobro i Duda zostali wysłuchani

Poprzednie takie polityczne spotkania w Strachocinach odbyły się w październiku, trzy tygodnie przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r., i jeszcze wcześniej – 2 maja – tuż przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Podczas tej październikowej pielgrzymki polityków PiS – jak słyszałam na własne uszy – proboszcz Józef Niżnik mówił: „2 maja przyjechali tu, by modlić się o wybór Andrzeja Dudy na prezydenta. I został wybrany”. PiS modlił się też jesienią i kolejne wybory wygrał. W 2005 r. w czasie afery Rywina podobno modlił się tu Zbigniew Ziobro. „I jego raport przyjęto” – zauważa ks. proboszcz. Moc modlitwy została politycznie potwierdzona.

fot. Parafia w Strachocinie

Pamiętam, że proboszcz Niżnik witał tu serdecznie w październiku dwa lata temu Jarosława Kaczyńskiego, życząc mu, „by z pomocą św. Boboli znosił z godnością to, co gotują panu niektórzy ludzie w naszej ojczyźnie. Oby to pana nie załamało”. Jak widać, Jarosław Kaczyński trzyma się dobrze, nie złamał się.

Zaglądając do notatek z tamtego czasu, warto jeszcze zacytować to, co mówił wtedy, przed wyborami parlamentarnymi wygranymi przez PiS, do polityków tej partii proboszcz w Strachocinie: „Posłem i senatorem zostaje się nie tylko z woli ludzi, ale też z woli Boga”. I dalej: „Nadejdzie czas, kiedy sam Bóg rozliczy każdego parlamentarzystę. (…) Z tego, jak szanowaliście prawo Boże w swoim życiu, jak żeście głosowali, kto był w Sejmie ważniejszy: Bóg czy człowiek” – ostrzegał.

Stanisław Piotrowicz przypomina, że „kampania zaczęła się właśnie tu [w Strachocinach – red.], wracamy do tego miejsca, aby nabrać sił duchowych”. Może wymodlą sobie w Strachocinie siły, aby nawrócić się na konstytucję? A jeśli nie, to strach pomyśleć, co dalej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 14

Dodaj komentarz »
  1. „…z woli Boga…”
    Pan proboszcz podaje w wątpliwość boską przychylność pakując do jednego worka Dudów, Kaczyńskich, Hitlerów i Stalinów, że się streszczę.

  2. Anna Dąbrowska. Pamięta rekolekcje posłów PO u kardynała Dziwisza w Krakowie?

  3. I bardzo dobrze, że byli na pielgrzymce. To tylko dobrze o nich świadczy. Gorzej by było, gdyby poszli na popijawę lub do porno-klubu. A poza tym św. Andrzej Bobola jest wielkim męczennikiem (proszę sobie poczytać o trzech dniach straszliwych tortur jakich doświadczył od swoich prześladowców), godnym najwyższego szacunku ze względu na swój niezwykle mocny charakter, niezłomność i całkowite zawierzenie siebie Bogu w sytuacji granicznej. To świetny wzór do naśladowania dla dzisiejszych, w większości budyniowatych polityków.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tzn.że ich wewnętrzne sondaże źle wyglądają .

  6. „…msza koncelebrowana przez biskupa..” I przez kogo jeszcze, Szanowna Pani redaktor?

  7. Jak mówi przysłowie: modli się pod figurą, a ma diabła pod skórą.

  8. …to miejsce Sekty PIS to juz nie katolicy to wyznawcy guru J.K-Prezes z haslem nienawisc !!!

  9. Kto w młodości nie był hipisem ,na starość jest świnią.W pierwszym szeregu ,,kto tam był?

  10. Napoleon konsekwentnie wierzył w swoją szczęśliwą gwiazdę, PiS-owski reżim niech sobie wierzy w swojego szczęśliwego Bobolę (przy całym szacunku dla tego zacnego świętego)… aż przyjdzie Waterloo, a potem… może niekoniecznie Wyspa Św. Heleny, ale pewnie ewakuacja do Rosji i skromny żywot gdzieś tam w Moskwie, w przytułku dla tyranów-nieudaczników…

  11. PARTIA z kosciolem, kosciol z partia… PiSowski populizm zawsze musi byc umoczony w katolickim sosie!

  12. waldi
    Szanowny panie miał pan choć raz w życiu Ewangelię? Wiarę wyłącznie sprowadzacie do odprawiania „hokus pokus” i uroczystego „zjadania wafelka”. Takie postępowanie jest autentycznym świadectwem wiary? Rząd Szydło robi dokładnie na odwrót to co głosi wasz Franciszek co do pomocy drugiemu człowiekowi kimkolwiek oni są. Jak można żyć w totalnym zakłamaniu a wiarę traktować wyłącznie w celach komercyjnych. Wartości twz. chrześcijańskie a w konkretnym przypadku katolickie są traktowane jak towar taki jak auto,telefon, mieszkanie itp. które należy wyłącznie dobrze sprzedać. W zamian uzyskuje się fałszywy komfort psychiczny a można robić każde łajdactwo.

  13. What is your problem Mrs. Dabrowska?
    Better yet, what is your point?

    Panie Polopiryna, nie placisz podatkow w Rz.P., nie glosujesz – get lost.
    Got it?

  14. maciek placek, bardzo wielu głosujących nie tylko nie płaci podatków w Polsce, ale żyje z podatków tych, którym się chce pracować. Im też powiesz ‚get lost’? It pissed me off, nie pozbawiaj prawa mnie prawa głosu, bo pracuję na obczyźnie. Nadal jestem Polakiem.

  15. Ale o co chodzi ?
    Polski KK kontroluje całkowicie PiS rządzący w jego imieniu na tym łez padole bowiem Królestwo ,które kontroluje z kolei KK ,nie jest z tego świata i w związku z tym relacja Królestwo z KK musi się jakoś zmaterializować na tym łez padole.PiS okazał się najsprytniejszy i zmaterializował wymaganą relację.
    G.Schetyna przebąkiwał,że mógłby być tzw „chadecją as well” ale to nie było sprytne wystarczająco a właściwie głupawe.

css.php