Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

21.08.2017
poniedziałek

Poseł PiS donosi do prokuratury na KRS, SN i NSA

21 sierpnia 2017, poniedziałek,

Poseł PiS Grzegorz Wojciechowski złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Krajową Radę Sądownictwa, Naczelny Sąd Administracyjny i Sąd Najwyższy. Przestępstwo – według posła – miałoby polegać na tym, że te trzy instytucje pokryły koszty „wyżywienia i ochrony po kilkanaście tysięcy złotych” Nadzwyczajnego Kongresu Sędziów, który odbył się w Warszawie rok temu, we wrześniu.

Poseł Wojciechowski wysłał w tej sprawie szereg pytań w interpelacji do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Według posła „Kongres sędziów nie jest instytucją znaną w polskim prawie, ani kongres zwyczajny, ani nadzwyczajny”. Z konstytucji i ustaw o KRS, SN i NSA wywodzi, że „nie przewidują one wspierania stowarzyszeń sędziów ani pod względem wyżywieniowym, ani ochroniarskim, ani pod żadnym innym względem”.

Wojciechowski kończy interpelację prośbą do Zbigniewa Ziobry – ministra i zwierzchnika wszystkich prokuratorów – że „gdyby się okazało, że koszty wyżywienia i ochrony zostały pokryte przez KRS, SN lub NSA, to niniejsza interpelacja ma być potraktowana jako zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień”.

Kilka dni temu wiceminister Michał Woś odpisał posłowi, że te sprawy nie leżą w gestii ministra sprawiedliwości i żadnych informacji o organizacji Nadzwyczajnego Kongresu nie posiada. Jednak zamiast wytłumaczyć posłowi ze swojej partii, aby dał sobie spokój z tym zawiadomieniem o przestępstwie, to interpelacja została przekazana do Prokuratury Krajowej. Ta ma zdecydować, która prokuratura ma się tym zawiadomieniem o przestępstwie ostatecznie zająć.

Dyskusja na ten temat już raz się odbyła pod koniec czerwca w sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Poseł Wojciechowski był obecny na tym posiedzeniu, ale widać nie przekonały go poniższe argumenty:

1. Wiceprzewodniczący KRS Piotr Raczkowski przypomniał, że Rada stoi na straży niezależności sądów oraz niezawisłości sędziowskiej i realizuje swoje zadania poprzez organizowanie konferencji, kongresów i spotkań. KRS organizuje takie konferencje i kongresy od lat. I wcale nie musi to wynikać wprost z konstytucji czy ustaw.

2. NAS, KRS i SN złożyły się po 13 tys. zł, z czego za katering zapłaciły NSA i SA, a KRS poniosła koszty związane z obsługą administracyjno-techniczną Kongresu. W programie napisano: „skromny poczęstunek (kawa, herbata, kanapki lub ciastka) przewidziany jest podczas przerw”.

3. Przedstawiciel NIK, który kontrolował wykonanie budżetu KRS za poprzedni rok, jasno wyłożył posłom, że skontrolowano wydatki związane z różnymi kongresami organizowanymi przez KRS, w tym za ten wrześniowy. „Wydatki te zostały przez nas ocenione jako poniesione prawidłowo i z poszanowaniem zasad gospodarności, rzetelności, legalności i celowości”.

Posłanka Pawłowicz – w swoim stylu – pytała przedstawiciela NIK, czy obserwowali „podjęte na tym Kongresie uchwały, które miały polityczny wydźwięk i były skierowane przeciwko aktualnym władzom, i które były upowszechniane przez media?”. Pytała też, czy dokładnie były sprawdzane te rachunki i „czy pan ocenił je ze strachu, czy zgodnie ze swoimi przekonaniami politycznymi?”. Niezrzeszony poseł Janusz Sanocki poszedł jeszcze dalej i te wydawałoby się oczywiste wydatki kongresowe nazwał „patologią i upadkiem cywilizacji”.

Widać, jak bardzo ten Kongres zabolał polityków PiS. Przypomnijmy, że przyjął trzy ważne uchwały. Wzywał Beatę Szydło do publikacji wszystkich wyroków Trybunału Konstytucyjnego, Andrzeja Dudę do zaprzysiężenia sędziów wybranych w październiku zeszłego roku do TK i do nominowania sędziów, którym nominacji odmówił. Bardzo ważny był też postulat, by znieść nadzór ministra sprawiedliwości nad sądami.

Nadzwyczajny Kongres Sędziów to był wielki sukces. Spodziewano się stu sędziów, a przyjechało ponad tysiąc. To ponad jedna dziesiąta wszystkich polskich sędziów. Z przedstawicieli najwyższych władz nikt się nie pofatygował. I choć za kilkanaście dni minie już rok od tego Kongresu, to widać PiS sobie z nim do dziś nie poradził. Teraz angażuje w sprawę prokuraturę – podległą ministrowi Ziobrze. Poseł Wojciechowski, który złożył to zawiadomienie, powinien jednak pamiętać, że składanie fałszywego zawiadomienia też jest karalne.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Donos to podstawa dyktatury.

  2. Czy mam rozumieć że „miesięcznice” są w prawie polskim??? I że finansowanie ich jest tfu… legalne??? i jak sie ma 800 tys. za ochronę „miesięcznicy” do 16 tys. za katering Zjazdu???

  3. Pisawica ma nieskończone zastępy szkaradnych tumanowatych kapusiów…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kreatury z PiSu stosują czysto bolszewickie metody i kłamią,ze wszystko jest według demokratycznych reguł. Trzeba skończyć z ta polityczna poprawnością, hipokryzja oraz symetria i nazywać rzeczy po imieniu. Demokracja w Polsce jest JUŻ w zawieszona lub tez całkiem się skończyła.

  6. A cos na temat kosztow ochrony prezesa ze srodkow publicznych wspomnial ?

  7. Ów poseł działał na zlecenie Ziobry albo Dyktatora.

  8. Taka jego praca – gdy przyjdzie do rozliczeń, musi się wykazać. A tu proszę – donos nie tylko na KRS, ale i na SN, i na NSA!
    Jeszcze zapomniał o Naczelnej Izbie Adwokackiej, Krajowej Izbie Radców Prawnych, Stowarzyszeniu Asesorów, Studenckich Kołach Naukowych (studentów prawa)…
    Poza tym powinien donieść na emerytowanych prawników, którzy bili brawo na Kongresie – vide prof. Tomasz Strzembosz…
    Tylko przyklasnąć kontynuowaniu zwyczajom kultywowanym w poprzedniczce PiS – w PZPR!

css.php