Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polityka z Wiejskiej - Polityczno-sejmowy blog Anny Dąbrowskiej Polityka z Wiejskiej - Polityczno-sejmowy blog Anny Dąbrowskiej Polityka z Wiejskiej - Polityczno-sejmowy blog Anny Dąbrowskiej

10.04.2012
wtorek

Oddasz partii 1 procent?

10 kwietnia 2012, wtorek,

W tym tygodniu posłowie będą się zastanawiać, czy dać nam możliwość odpisania 1 proc. podatku na ich rzecz. To pomysł Ruchu Palikota, który w zamian chce zlikwidować budżetowe subwencje dla partii politycznych. Jeśli Palikot przekona posłów, to partie mają szansę na jeszcze większe pieniądze rocznie niż dostają dziś.

Zgodnie z projektem noweli ustawy o partiach politycznych oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych podatnicy mogliby od 2015 r. odpisywać 1 proc. podatku dochodowego na rzecz wybranej przez siebie partii politycznej. Wejście w życie takiego rozwiązania – jak przekonuje wiceszef ugrupowania Artur Dębski – sprawi, że partie nie miałyby już zagwarantowanej subwencji na cztery lata i co rok byłyby rozliczane przez swoich wyborców.

PO, PSL, SLD, PiS i Solidarna Polska, dostaną w tym roku w sumie prawie 54,5 mln złotych. Najwięcej dostanie Platforma – ponad 17,7 mln złotych, PiS – 16,5 mln, Ruch Palikota 7,46 mln, PSL – 6,37 i najmniej SLD – 6,29 mln.
W rozliczeniach za 2010 r. Polacy przekazali organizacjom charytatywnym około 400 mln zł. Jeden procent przekazało ponad 10 mln Polaków. Średnia wpłata wyniosła 39 zł. Zakładając, że na odpis zdecydowałaby się tylu Polaków ilu głosuje w wyborach, czyli blisko 15 mln, oznaczałoby to, że na konta partii trafi rocznie ponad 580 mln zł. To ponad dziesięciokrotnie więcej, niż dostają teraz w ramach budżetowych subwencji.

Szanse na to, że projekt z sukcesem zakończy swoją drogę legislacyjną są niewielkie. Platforma, która zawsze była sceptyczna wobec finansowania partii z budżetu twierdzi, że 1 proc. to za dużo. PSL – które z każdym rokiem trwania w koalicji traci poparcie, na żadne zmiany się nie zgadza. PiS jak zawsze na kontrze do Palikota twierdzi, że takie pomysły mają na celu zamazanie przejrzystości finansów partyjnych. SLD wacha się i pewnie teraz liczy polityczne korzyści, bądź straty związane za poparciem pomysłu swojego konkurenta na lewicy.
Pomysł Palikota niesie ze sobą zwiększenie zagrożeń korupcyjnych i nierówności na scenie politycznej. Na pewno zmiany w sposobie finansowania partii politycznych są konieczne, ale dotacji z budżetu nie wolno likwidować. Może debata w Sejmie to szansa na zastanowienie się nad tym jak wreszcie ograniczyć wydatki ze środków pochodzących z subwencji budżetowej na kampanie medialne oraz rozbudowę funduszu eksperckiego partii.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. naprawdę SLD się „wacha”?

    ostatnio mówi się raczej o 0.3% i tego się trzymajmy.

    a tak poważnie – pieniądze powinna parta otrzymywać tak jak otrzymuje się dotacje z UE – masz pomysł na akcję, chcesz prowadzić prace nad ustawą, chcesz finansować think – tank – napisz wniosek, a potem sie rozlicz. do górnego pułapu ustalonego w zależności od dochodów budżetu.

  2. Świetny pomysł pod warunkiem, że kościół katolicki będzie zaliczony w poczet partii – uprawia wszak określoną politykę.

  3. Zgadzam się, że to nie przejdzie, ale nie zgadzam się, że jest bez sensu.

    Dlaczego dotowania z budżetu nie wolno likwidować? Bo Ania tupnie nogą i sejm się zawali?

    Jeśli 1 % to za dużo, to może być mniej np. 0,1 %, natomiast szacunek z 580 mln jest grubo przesadzony. Na pewno nie byłoby więcej niż na OPP. Czy ludzie kochają partie? Te 15 mln wyborców często nie mają dochodu lub nie składają PITów.

    Zagrożenia korupcyjne? A organizacje pożytku publicznego są skorumpowane, bo dostają 1 %? W jaki sposób wypełniając mojego PITa mógłbym skorumpować polityków? W ogóle limity wpłat są bez sensu, ale za pośrednictwem PITów to już zupełnie nie da się niczego skorumpować.

    Nierówności na scenie politycznej? A obecnie gdzie są te /równości/?
    Przecież każda partia dostaje inną kwotę. Więc gdzie jest równość? A partie poza sejmem w ogóle nie dostają nic. To ma być równość? Może jacyś podatnicy coś by im dali? Gdzie jest ta równość, która rzekomo ma zniknąć?

    Palikot robi różne rzeczy, ale w tym przypadku pomysł jest generalnie słuszny i dlatego nie przejdzie niestety.

  4. Złudzenie! Pieniądze z budżetu sa pewne – od podatnikow, absolutnie nie. Ludzie prędzej dadza na zwierzatka niż na partie

  5. na Palikota oddam nawet i 1,99 procenta

css.php