Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Polityka z Wiejskiej - Polityczno-sejmowy blog Anny Dąbrowskiej Polityka z Wiejskiej - Polityczno-sejmowy blog Anny Dąbrowskiej Polityka z Wiejskiej - Polityczno-sejmowy blog Anny Dąbrowskiej

28.02.2013
czwartek

Co się działo na zarządzie PO?

28 lutego 2013, czwartek,

Wszyscy członkowie zarządu krajowego PO, z którymi rozmawiałam twierdzą, że o Jarosławie Gowinie na zarządzie nie rozmawiali. – Premier oznajmił nam tylko, że w najbliższy poniedziałek (red. 4 marca) spotka się z Gowinem i po tej rozmowie podejmie decyzję, o jego dalszej obecności w rządzie – mówi jeden z posłów PO, członek zarządu partii. Niektórzy uważają, że Gowin pogodził się już z decyzją o dymisji. Inni są przekonani, że premier się na to nie zdecyduje, bo już wystarczająco przeczołgał Gowina i ten powinien wyciszyć swoje przywódcze ambicje.

Za to długo dyskutowali o ustawie o związkach partnerskich. Dziś powstał trzyosobowy zespół klubowy, który ma opracować kompromisowe projekt, który zadowoli platformerskich konserwatystów i liberałów. Donald Tusk zobowiązał marszałek Sejmu Ewę Kopacz, by oddelegowała do współpracy z klubowym zespołem najlepszych sejmowych prawników. – Mają przypilnować by ustawa dała się obronić przed Trybunałem Konstytucyjnym, bo wiadomo, że PiS będzie ja skarżył – mówi posłanka z zarządu PO. Bronisław Komorowski już zapowiedział  Donaldowi Tuskowi, że jeśli zobaczy cień ryzyka, że ustawa może upaść przed Trybunałem, to on jej nie podpisze. Nie chce doprowadzić do sytuacji, by po wygranej przed trybunałem PiS ogłosił, że związki partnerskie, w tym homoseksualne, są nie zgodne z konstytucją RP.- To może być dla tych ludzi dyskryminujące i nie możemy na to pozwolić – mówi posłanka PO.

Najpóźniej za dwa tygodnie zarząd krajowy PO zbierze się ponownie. Ma podjąć ostateczną decyzję o tym, w jakim trybie wybrać szefa partii w przyszłorocznych wyborach.  Jego kadencja kończy się w maju 2014 r. Donald Tusk odwołał swoją zapowiedź , że „dwie kadencje jako szefa partii wystarczą” i po raz trzeci zawalczy o przywództwo. Paweł Graś i sekretarz generalny Andrzej Wyrobiec mają przedstawić statutowe możliwości przeprowadzenia wyborów. – Premier zapowiedział, że chce tchnąć nowego ducha w zmęczone partyjne szeregi i taki bezpośredni wybór szefa może nam w tym pomóc – mówi szef regionalnych struktur PO. Radosław Sikorski proponuje by na wzór Brytyjski to klub parlamentarny wybrał dwóch kandydatów, spośród których wszyscy z platrormerską  legitymacją, będą mogli wybrać szefa. Najprawdopodobniej nie będzie to głosowanie elektroniczne. Na zarządzie pojawiły się bowiem opinie, że fizyczne wrzucenie kartki wyborczej do urny (w czasie  wojewódzkich zjazdów regionalnych) nadaje temu wyborowi większego znaczenia niż wciśnięcie przycisku enter na klawiaturze komputera.

Premier liczy, że  bezpośrednie wybory ożywią ospałych działaczy. Tusk ewidentnie wziął się za przyspieszone wiosenne porządki w swojej partii. Każdy miesiąc zwłoki, wiązałby się z ryzykiem, że Platforma przestałaby być tak bardzo jego partią.

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. A propos zgodności ustawy o związkach z konstytucją.
    Kluje się jakaś nowa doktryna prawna, głosząca, że jeśli czegoś nie ma w konstytucji, innymi słowy jeśli konstytucja o czymś nie wspomina to jest to z nią niezgodne. Zaiste karkołomne rozumowanie, wypływające chyba jednak z peerelowskiej mentalności, że wszystko musi być uregulowane i zatwierdzone. Wtedy przez KCPZPR, a teraz przez kurię.
    PS. Ciekawe ile by się znalazło ustaw do likwidacji, bo konstytucja o danej materii nic nie wspomina?

css.php